Mówi się, że młodzież teraz jest bardzo zepsuta, że nie jest to już „to co kiedyś”. Zapomina się jednak o tym, że kiedyś nie było dostępu do wielu rzeczy i był to jedyny czynnik ograniczający młodych ludzi. W dzisiejszych czasach, kiedy nawet narkotyki można kupić na przerwie w szkole nie można zrzucać całkowicie winy na ludzi którzy używają pewnych rzeczy. Obwinia się szkoły za złe wykształcenie i wychowanie. Obwinia się kolegów, że sprowadzają dzieci na złą drogę. Najczęściej takie rzeczy mówią rodzice, którzy nie zauważają swojego braku umiejętności wychowania dziecka lub dziadkowie, którzy stale twierdzą że „kiedyś były inne czasy i ludzie”. Bardzo często zostawia się młodych ludzi, by radzili sobie sami i nie poświęca się im uwagi, bo sprawiają wrażenie dorosłych. Jest to dobre, bo każdy – nawet dorosły – musi czasem poważnie porozmawiać z rodzicami. Popadanie w drugą skrajność również nie ma sensu – zbytnie ograniczanie możliwości dziecka prowadzi do buntu, który tylko zaostrza konflikty i powoduje chęć dziecka do zrobienia rzeczy, które rodzice najmocniej piętnowali.
W wieku około półtora roku dziecko wchodzi w trudny okres, kiedy zaczyna powoli pokazywać, że potrzebna jest mu także pewnego rodzaju autonomia. Wtedy podczas zabawy odsuwa się od matki, czasem tylko wracając, nie zawsze chce być przytulane, czasami nieodpowiada mu jej obecność itd. Matka wtedy musi pamiętać o tak zwan...
Ostatnio da się zauważyć, że coraz więcej młodych ludzi, wchodzących w tak zwany „poważny świat” deklaruje, że są niewierzący. Rodzice i dziadkowie są zbulwersowani, próbując na siłę zmuszać do przejścia na, według nich, właściwą stronę. Problem jednak w tym, że taką postawą wywołują jeszcze większ...
W czasach, gdy Polska była okupowana przez kraje sąsiadujące, młodzi ludzie tworzyli nierzadko grupy, w których starali się bronić tradycji i polskości. Niektórzy, bardziej odważni – walczyli w walkach partyzanckich. Wtedy była taka konieczność. Dziś jej nie ma i nie jest pewne, czy współczesnych młodych ludzi by...